Strona główna
ezotlo (4 kB)

16 czerwca 2024

Agenci, szpiedzy i trolle

Prowadząc witrynę internetową ma się do czynienia z różnymi statystykami odnoszącymi się do niej. Od dłuższego czasu zaciekawiła mnie jedna. Otóż, na Google Analytics i w innych statystykach można sprawdzić, jak często nasza strona wyświetlana jest w różnych krajach. W wypadku mojej, polskojęzycznej, strony, to Polska jest zdecydowanym liderem w tej statystyce. Trochę pojawia się wejść z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Kanady czy USA. Czasem pojawia się Rosja. No i Chiny. Chin jest naprawdę dużo. Czasem nawet z pięć procent wejść z wszystkich krajów. I tu jest pies pogrzebany.

Jestem mało znanym człowiekiem. Nawet na osiedlu, na którym mieszkam. Moją stronę, jak wszystkie o podobnej tematyce, czyta garstka ludzi, zainteresowanych tymi klimatami. I to raczej znających nasz piękny język. Sam piszę teksty, ilustruję i programuję, bo nie stać mnie na fachowców, więc i na tłumacza na angielski, toteż witrynka jest tylko w wersji polskiej. Może zdobyłbym się na teksty po angielsku, ale nie czuję się aż tak pewnie w tym języku. Słowem, to Polacy czytują moje wypociny. I Chińczycy. Jak wiadomo, w Chinach polski jest językiem powszechnie znanym.

Jest oczywiste, że te chińskie wejścia to roboty internetowe. Któż w Chinach miałby interesować się ezoteryczną stronką z dalekiej Polski? Myślę, że to pokazuje, jak działa Państwo Środka. Zbiera informacje. Dla każdego rasowego wywiadu, wszystko, każdy drobiazg ma wartość. I Chiny chcą wiedzieć wszystko. Mieć w garści cały świat. W dziedzinie kontroli są bardziej agresywni i skrupulatni nawet od Rosji. Z tego, co słychać, znacznie bardziej. Nie wierzę, że tylko Chińczycy próbują kontrolować świat przez Internet i innymi sposobami. Tak działają wszystkie niedemokratyczne rządy, a i demokratyczne prawdopodobnie próbują. Żyjemy w świecie coraz powszechniejszej inwigilacji.

Szpieg Piszę o tym wszystkim, bo to pokazuje, w jakim świecie przyszło nam żyć. Niebezpiecznie zbliżamy się do orwellowskiej utopii. Społeczeństwa ludzi mających niesamowitą technikę, pozostających jednocześnie na mentalnym poziomie neandertalczyków. Gdy tylko wybucha wojna, tak zwane ludzkie cechy idą w kąt. Zaczyna się mordowanie, egoizm. Prawdziwy obraz człowieczeństwa, z którego tak jesteśmy dumni, jako gatunek. Obecnie Internet jest opanowany w dużym stopniu przez trolli, często odbierających rozkazy z Moskwy. Wpływających na nasze wybory, nie tylko polityczne. Z lekkim przerażeniem dowiedziałem się, że większość stron antyszczepionkowych automatycznie przerzuciła się na krytykę Ukrainy i pochwały Rosji po wybuchu wojny za naszą wschodnią granicą. Ktoś powie: co to ma wspólnego ze szczepionkami. Ano ma. Dla Rosjan nie jest ważne, czy szczepionki pomagają czy szkodzą. Ważne jest, że to okazja do podzielenia nas. I starają się podzielić nas w każdej dziedzinie, bo wiedzą, że podzielony naród jest słaby.

Zajmuję się ezoteryką od wielu lat i wiem, że dla większości społeczeństwa tacy jak ja są dziwni, niedostosowani, a prawdziwie słuszny obraz świata pokazują naukowcy albo księża – zależnie od poglądów – ale na pewno nie uzdrowiciele, ezoterycy czy inni tego rodzaju fantaści. Ludzie nie chcą zrozumieć, że prawdą jest to co działa i ma pozytywne efekty na nas, na przyrodę czy – szerzej – na Ziemię.

Jednak uważam, że jest nas, pozytywnie nieprzystosowanych, na tyle dużo, by znaleźć się w zasięgu zainteresowań różnych trolli czy agentów wpływu. Charakterystycznym, według mnie, przykładem na niezbyt jasne działania jest czasopismo Nexus. Początkowo zachwyciłem się nim wiele lat temu. Z czasem zauważyłem, że przedstawia on bardzo jednostronny obraz rzeczywistości, polegający na krytyce wszystkiego, co zachodnie. Tak jakby nie było nic złego w Rosji, Chinach czy w krajach Bliskiego Wschodu. Na łamach Nexusa Zachód jawił się jako najgorsze zło. W krajach islamskich, Rosji czy w Chinach takie czasopismo, opluwające wszystko co ich, nie miałoby prawa istnieć. A u nas – proszę – istnieje i pod pozorem ezoteryki sprzedaje nam poglądy, że nasz świat jest najgorszy. Z czasem zauważyłem, że zaczynają się w nim pojawiać artykuły chwalące Rosję. Gdy jakoś tak tuż przed wojną rosyjsko-ukraińską zamieścili tekst jawnie wychwalający Putina, przestałem kupować to pismo, więc nie wiem, co w nim teraz prezentują, by nas oszukać i zmanipulować.

Nieznany Świat nazywa się pismem tych, którzy myślą, czują i widzą więcej. Jest to prawda. Dla takich ludzi od lat prowadzę moją stronkę. Jednak inną prawdą jest, że bywamy też często dość łatwowierni. To właśnie na tej łatwowierności ludzi wrażliwszych od większości bazują wszelkiej maści trolle i agenci wpływu. Bądźmy więc czujni. Sprawdzajmy w możliwie wielu źródłach sensacyjne wiadomości rozpowszechniane na Facebooku i podobnych social mediach. Nie powielajmy niczego, jeśli nie mamy pewności, że to prawda, aby nie rozprowadzać celowych kłamstw różnych trolli, ruskich, chińskich czy jakichkolwiek. Nie dajmy się sprowadzać do roli pożytecznych idiotów.