15 grudnia 2025
Czwarty wymiar
Ukazał się grudniowy numer „Czwartego Wymiaru”, znanego ezoterycznego miesięcznika. Niestety, wstępniak przyniósł smutną informację: czasopismo kończy działalność, powalone wzrastającymi kosztami utrzymania. Tym samym znika z rynku magazyn, będący jednym z dwóch tak dużych i chętnie czytanych. Pozostaje nam tylko „Nieznany Świat”.
Jestem związany z „Nieznanym Światem”, który swego czasu uznałem za bardziej merytoryczne
czasopismo i które uprzejmie wydrukowało kilka moich tekstów. Gdzie indziej nie próbowałem wymądrzać
się, ale gdybym chciał, zrobiłbym to właśnie w „Czwartym Wymiarze”. Ceniłem to pismo i
uważałem, że na rynku magazynów ezoterycznych stanowi doskonałe uzupełnienie „Nieznanego
Świata”. Inne, które od czasu do czasu pojawiały się, znikały po kilku numerach; widać nie
znajdowały wystarczającego uznania w dość hermetycznym środowisku polskich ezoteryków.
„Czwarty Wymiar” miał burzliwe koleje losu i różne tytuły. Nie pamiętam już, czy pod tytułem „Nie z tej Ziemi” czy też „Z tej i nie z tej Ziemi” czasopismo to zaczęło nagle skręcać w dziwne rejony światopoglądowe. Na pewien czas przestałem je czytać, a wróciłem, gdy zorientowałem się, że zmienił się wydawca. Później, przez dłuższy czas, istniały jakieś nieporozumienia między redakcją tego czasopisma, a redakcją „Nieznanego Świata”. Nie wnikałem w nie, „Czwarty Wymiar” milczał, zaś „Nieznany” epatował czytelników tekstami z pretensjami do „bratniej” (konkurencyjnej) redakcji, co mi się – zresztą – niezbyt podobało, bo uważałem, że sprawy między wydawcami powinny być załatwione bez udziału czytelników.
„Czwartego Wymiaru” nie czytałem – w przeciwieństwie do „Nieznanego Świata” „od deski do deski”. Akurat z wiekiem stałem się mniej ciekawy świata zewnętrznego, więc często pomijałem artykuły opisujące inne kraje, ciekawe podróże itp. Jednak znajdowałem na łamach wiele ciekawych pozycji, dla których kupowałem to pismo. Na przykład teksty o uzdrawianiu i innych metodach pomocy ludziom. Niestety, w „Nieznanym Świecie” – jak dla mnie – takich artykułów jest za mało, więc tutaj podobne, acz konkurencyjne, czasopismo świetnie uzupełniało ten brak.
Sądzę, że źle się stało. Polska ezoteryka straciła ważne źródło wiedzy i forum poglądów o duchowości. Materializm coraz bardziej nas pochłania. Pozostaje nadzieja, że znajdą się pasjonaci, którzy stworzą i utrzymają podobne pismo.
A redakcji i twórcom „Czwartego Wymiaru” należy się od nas – czytelników – szacunek i wielkie „dziękujemy!”.

